Review from Electr-on :


Hologram

…dark-techno-body?... ,a niech i tak bedzie chociaz nieuniknione jest, iz Skoyz meldujace sie z Francji z druga plyta jest typowym przykladem na laczenie elementów klasycznego ebm z tech-transowa warstwa melodyczna. „Hologram” to poniekad tez kontynuacja debiutanckiej plyty „Decay”, a i moze malutki krok naprzód Nico i Stef’a za sprawa podciagnietej produkcji i wiekszej ilosci nowoczesnych dzwieków (plumkajace ‘Distress’ chociazby). Brakuje mi tu troche hitów, plyta plynie i plynie i nie bardzo jest gdzie sie zatrzymac, jest zbyt jednostajna, a co za tym idzie dla wielu pewnie nudna. Moze gdyby wyciac tu zachrypniete, tajemnicze wokalizy, a dodac wiecej emocji i w kilku miejscach prawdziwej, grywalnej melodii to „Hologram” wzbudzil by wieksze zainteresowanie na scnie electro/ebm.
Ostatecznie podoba mi sie tu pachnacy lekko oldskulowym ebm, tytulowy ‘Hologram’ i pozytywnie rozwijajacy sie, moze i wyrastajacy na hit-klubowy ‘Distorted Dreams’, zamykajacy podstawowa zawartosc albumu.
Ciekawiej robi sie za to od 10 do 15 sciezki, które to okupuje 6 remiksów. Poczawszy od polamanego bitem rmx autorstwa Interlace (no tu ‘Dark Energy’ wypada o niebo lepiej) po bardzo Myer’owe ‘Cold Colour’ (cudowna, syntetyczna, hymnowa dramaturgia) i jakze ciekawsza w melodie wersje ‘Cold Colour’ autorstwa samego Skoyz – niewatpliwie lepsza nizeli pierwowzór.
Skoyz sie stara i wyróznia na francuskiej scenie electro, która ostatnio bogatsza w synth-pop’owe wydawnictwa nizeli w mocniejsze ebiemowe produkcje. To tez i pewnie sprawia, iz duet lekko u siebie niema bo moda inna ;). Niestety równie lekko z popularnoscia niema i w pozostalych czesciach Europy gdzie wiekszosc magazynów ograniczyla sie do krótkich niusów, a recenzji szukac na prózno ;/
Album troche inny-nizeli nakazuja trendy, nie powalajacy brzmieniem, jakby transowo zbyt staroswiecki to jednak dla samych remiksów warto sie o niego postarac (zapewniam, iz nie trudno uderzajac bezposrednio do samej grupy ;)


Electr-on